niedziela, 29 sierpnia 2010

Ostatnia niedziela

Ostatnia niedziela sierpnia, czyli lata, czyli wakacji, powinna być ciepła, słoneczna, radosna..
No właśnie powinna..
Ale jest zimna, deszczowa, i już bardzo jesienna.
W związku z tym założyłam spodnie które kupiłam jeszcze latem, prosty t-shirt i sweter za duży o co najmniej 4 rozmiary:) Jest jednak milutki, cieplutki i dostosowuje się do każdej sylwetki.
Spodnie z lejącego materiału imitujące dżins.
Taki sobie zestaw na pochmurny, mimo wszystko jeszcze letni dzień.

Spodnie Zara
Sweter Monsoon/sh
Żakiet Zara
T- shirt sh
Buty Daichman
Pasek Zara
Biżuteria vintage

































I mały bonus - z marynarką w paski :)


wtorek, 27 października 2009

Sukienka której już niema....



Zaniedbałam bloga... poprawie się :) Sukienka śliczna, prawdziwy vintage- czarna w białe groszki, dekolt kopertowy. Materiał, lekki i zwiewny..kobieca- sukienka marzenie.Upolowane w sh za parę groszy. Buty co zapewne widać co najmniej o rozmiar za duże:) -Marks&Spencer, skórzane, śliczne i mimo że "nierozmiarowe" baaaardzo wygodne.Też upolowane :)















 

czwartek, 27 sierpnia 2009

W związku z torebką...

Jak większość kobiet  mam ich całkiem sporo..A prawda jest taka że chodzę w jednej non stop, bo za dużo szpargałów do przełożenia, i jak się w sumie zastanowić to dzisiaj też mi pasuje, a jeśli nie pasuję-wtedy czuje się kobietą ekstrawagancką która która jest ponad trendami, ewentualnie w przypływie dobrego nastroju może się poczuć nawet trędsetterką :)- z naciskiem na trędi..
Tak czy siak moje torebki już nie tylko zalegają w przeróżnych miejscach, stały się też pomocnikami domowymi.
Jedna z nich to jak first lady...bardzo ważna, dla otoczenia niedostępna :)
Jest brzydka straszliwe,wydałam na nią całą pierwszą wypłatę (skóra naturalna..), nie pytajcie mnie co mi się w niej podobało.Służy teraz jako schowek na listy..Tak tak, miłosne też :) Skończyła się era listów, mamy za mejle, esemesy i inne takie..
Druga- bardzo praktyczna, satynowa, z sh z zepsutym zamkiem, wiec "za grosze" - idealna na pończochy, rajstopy.Nie niszczą się, poprzednio potrafiło puścić oczko nawet kiedy leżały nieużywane :)

 
Kolejny łup sh, jest to wiklina z cieniutką skóra w dotyku jak papier..Wisi sobie na huśtawce ogrodowej jako gazetnik, bardzo praktyczna - w końcu pozostawione na stoliku gazety nie fruwają po całym ogrodzie :)

 
I na koniec całkiem banalnie..torebka w roli osłonki na doniczkę :)
 
 
I koniec na dzisiaj...strasznie się rozgadałam :)